Jak powiedziałem „pieprzyć cię” rakowi – i dlaczego musisz pomóc innym zrobić to samo

Podczas gdy świat oszalał na punkcie ogłoszenia zaręczyn Taylor Swift i Travisa Kelce'a , z radością informuję, że mam własną nowinę do przekazania. To coś, czego nigdy bym się nie spodziewała, po tym jak latem 2023 roku zdiagnozowano u mnie nieuleczalnego raka jelita grubego. Powiedziano mi, że nie mogę tego jeść ze względu na ryzyko zatrucia pokarmowego i infekcji. Ale tydzień temu udało mi się – zjadłam homara z frytkami na talerzu i zjadłam wszystko (oczywiście poza skorupką i sałatką).
Poczułem radość podobną do tej, jaką odczuwa więzień wypuszczony z więzienia, gdy obejmuje swoją rodzinę poza złowieszczymi murami więzienia po pięciu latach. I ulgę podobną do tej, jaką odczuwa palacz, który wysiadł z długiego lotu do Australii i może zapalić papierosa po godzinach napiętej frustracji.
Jako osoba chorująca na raka przyzwyczajasz się do tego, że każdy, zarówno osoby z wykształceniem medycznym, jak i osoby, które po prostu chcą pomóc, udzieli ci innej rady.
Ale „unikaj skorupiaków” to zasada, co do której wszyscy pracownicy służby zdrowia wydawali się zgodni, zanim rozpoczęłam chemioterapię. Przy moim osłabionym układzie odpornościowym, zjedzenie podejrzanego małża lub lekko niesmacznej krewetki mogło spowodować, że przez kilka dni leżałabym w łóżku z zatruciem pokarmowym.
Jednak kiedy zauważyłem, że koktajl krewetkowy zawsze był w menu jako przystawka podczas mojego ostatniego pobytu w szpitalu onkologicznym, zapytałem lekarza, czy mogę zjeść trochę owoców morza. I poczułem się szczęśliwszy niż mama Travisa Kelce'a, kiedy Taylor się zgodziła.
Chorowanie na raka to kosztowny interes, więc mój budżet na jedzenie składa się raczej z mielonego mięsa i ud kurczaka niż przysmaków z morza – byłem więc zachwycony, kiedy moi rodzice kupili nam wszystkim homary, kiedy widziałem ich po raz ostatni.
To oni zapłacili mi za ostatniego homara, zanim rozpocząłem chemioterapię w 2023 roku. A jeśli ktoś powie: „homar nie smakuje tak dobrze, o co całe to zamieszanie?” – jest pyszny, ale ma w sobie coś o wiele więcej.
Chodzi o to, co reprezentuje egzoszkielet. Rak odebrał mi tak wiele z życia, nie wspominając o przyszłości i odebrał możliwości dobrej zabawy i wpływania na społeczeństwo. Zamiast tego dał mi osteoporozę i perspektywę przedwczesnej śmierci.
Więc dla mnie trzymanie w dłoni ogromnego noża, żeby rozłupać skorupę homara na pół, było jak powiedzenie „pieprzyć cię” rakowi. W końcu mnie pokona, ale jeszcze mnie nie pokonał. Mogę znów robić rzeczy, o których nie myślałem, że będą możliwe.
I zdaję sobie sprawę, że potrzebuję pomocy, żeby móc to robić. Dotyczy to również sukcesu w kampanii „Daily Express Cancer Care” .
Chcemy, aby wszyscy pacjenci chorzy na raka mieli dostęp do wsparcia w zakresie zdrowia psychicznego zarówno w trakcie, jak i po leczeniu. Potrzebujemy Twojej pomocy, aby poinformować rząd i NHS o konieczności zapewnienia szpitalom takiej pomocy.
Podpisz petycję i powiedz znajomym i rodzinie, żeby zrobili to samo, aby pomóc poprawić życie milionów ludzi teraz i w przyszłości.
Daily Express